Dobre bakterie i Zdrowa lekkość brzucha, czyli co to są książki typu WOW

Dobre bakterie i Zdrowa lekkość brzucha, czyli co to są książki typu WOW

Są książki, które czyta się dobrze. Są książki, przy których świetnie się zasypia. Są książki, przez które się po prostu nie da przebrnąć. I są książki WOW. Są to książki, które czyta się z zapartym tchem i w oderwaniu od rzeczywistości. Znaleźć dobrą powieść typu WOW można bez problemu, ale znaleźć książkę typu WOW o specjalistycznej tematyce już trudniej. A tu proszę, dwie naraz. Fakt, że tej samej autorki – Robynne Chutkan.

Dobre bakterie – to w niej potwierdziłam naszą domową maksymę „częste mycie skraca życie”J.
A tak na poważnie, to przy trójce dzieci, codzienne ich kąpiele byłyby katorgą. Kąpiele są raz w tygodniu (chyba że chorują, to jeszcze rzadziej), a codziennie myjemy tylko strategiczne miejsca. I okazuje się, że dobrze!

Również tutaj znalazłam potwierdzenie, że branie antybiotyków na katar i resztę objawów przeziębienia czy grypy to naprawdę poroniony pomysł.

To w niej szeroko opisana jest dysbioza, czyli taki stan naszych drobnoustrojów w jelitach, który charakteryzuje się rozrostem bakterii patogennych kosztem populacji dobrych bakterii.
A w końcu, opisane jest też, czy bakterie w naszych jelitach mogą powodować tycie i jak to jest, że niektórzy z nas nie mogą schudnąć, mimo że się głodzą.

 

Z kolei zaś Zdrowa lekkość brzucha to ciekawie napisana historia o drodze jaką pokonuje w naszym ciele pokarm, gdzie może się przyblokować, co się stanie, jak będziemy za dużo gadać przy jedzeniu,
a ponadto dlaczego warto oglądać się za siebie po wizycie w toalecie. 🙂

Robynne Chutkan wyjaśnia też w przystępny sposób jak radzić sobie z gazami, zaparciami i innymi dolegliwościami, z którymi dużo osób się boryka, ale o których wstydzimy się mówić.

Poza tym, w książce opisane jest dokładnie, na czym polega różnica pomiędzy  nietolerancją glutenu
a celiakią, a także można z niej wywnioskować, że eliminacja glutenu to nie tylko zakrojona na szeroką skalę moda (jako jeden z elementów swojego programu pomocowego dla pacjentów, zaleca odstawienie zbóż).  W książce poruszony jest też temat cieknącego jelita.

W ogóle, poruszone są tematy odbiegające od konwencji, które u typowego lekarza traktowane są
z przymrużeniem oka, jak chociażby zespół jelita drażliwego, bo przecież to pewnie wymysł znerwicowanego pacjenta.

Na zakończenie przedstawia swój plan na lekki brzuch z gotowymi przepisami. I mimo, że nie do końca się zgadzam ze wszystkimi tezami zawartymi w książkach (np. kwestia mięsa i tłuszczów), to książki naprawdę rozjaśniły mi w głowie. Można z nich wyciągnąć masę ciekawych informacji napisanych prostym i przystępnym językiem.

A już na samo zakończenie przetestowałam kilka przepisów przez nią proponowanych i są naprawdę świetne. Mogę tylko wkleić zdjęcie pieczonego awokado z jajkiem (nie lubię awokado i każdy kawałek jest dla mnie katorgą, jak muszę go zjeść, a w tej formie pożarłam całe), bo racuszków nie udało mi się uchwycić (mimo że robiłam je już kilkakrotnie i w trochę uproszczonej formie), ponieważ znikają błyskawicznie, a do patelni ustawiają się kolejki z małymi rączkami wyciągającymi talerze 🙂

2 komentarze w “Dobre bakterie i Zdrowa lekkość brzucha, czyli co to są książki typu WOW

Dodaj komentarz