Czy Hashimoto odpala Hashimotor?

Mam  przyjaciółkę. Kilka lat temu zdiagnozowano u niej Hashimoto. I od tej pory jej życie się zmienia. Na lepsze…

Ostatnio na swoim blogu podzieliła się wiedzą, którą zdobyła testując na sobie różnorodne preparaty, terapie i działania wszelakie:

ODPALAM HASHIMOTOR! 34 OSOBISTE TRIKI I DOŚWIADCZENIA.

Czyli prawie wszystko, co zrobiłam, poznałam, zjadłam, wsmarowałam, wypiłam, dzięki temu, że zdiagnozowano u mnie Hashimoto.”

Zapraszam Was serdecznie do tego miejsca w sieci. Jest niezwykle inspirujące i motywujące, a dla mnie osobiście również wzruszające, bo mam okazję obserwować  na żywo niektóre ze zmagań i zwycięstw tej niezwykle dzielnej i świadomej siebie kobiety.

https://sundayismonday.com/

 

„Nie jestem lekarzem, znachorką, wiedźmą (a kto wie? J), a nawet jeśli bym była, nie dowiem się jaka była prawdziwa przyczyna choroby. Czy była jedna czy więcej. To już zresztą nieważne. Wiem na pewno, że dzięki chorobie ruszyłam duszę (i „pę”) i zaczęłam działać. Po drodze było różnie. Wpadałam w złość, że choruję, buńczucznie odstawiałam hormony.

Próbowałam jeść więcej mięsa i rezygnowałam z niego całkiem. Rezygnowałam z kawy i znów ją piłam. W tym szaleństwie była metoda, bo przez ten cały czas odkrywałam, do czego mnie mułami nie zaciągną, a co idzie mi jak z płatka i jak koń strzygę z radości uszami, że znów mogę to zrobić. Mam nadzieję, że czytając moją listę, u Ciebie też zaiskrzy. Złapiesz wiatr w żagle i poczujesz, że możesz zrobić coś dobrego dla siebie. Coś nowego! Coś szalonego! Coś co Cię zaprowadzi w dobre miejsce.”

Na jej blogu znajdziecie wiele wartościowych informacji, sprawdzonych i skutecznych metod. Znajdziecie też inspirację do własnych eksperymentów oraz niezwykle potrzebne w trakcie tej choroby wsparcie mentalne. Jeśli Hashimoto jest tematem, który w Waszym życiu zaistniał z takiego czy innego powodu, to odpalcie Hashimotor, tak jak zrobiła to Emi.

 

„CZAS PODSUMOWAĆ:

Zebrało się 6 obszarów.

  1. RUSZAM (SIĘ)
  2. BADAM SIĘ I ŁYKAM
  3. JEM I PIJĘ
  4. CZUJĘ
  5. WCIERAM
  6. NA CO DZIEŃ

W każdym można zrobić jeszcze wiele, znaleźć więcej frajdy. Można  ale nie trzeba! Chcę życia bez napinki, szukania powodów do smutków i załamań. Starczy tego i basta! Staram się robić, co mi służy. I tyle. Czasem się potknę, czasem pomylę, wygłupię? Co z tego? Część moich działań związanych jest z dodaniem a część z odjęciem. Zupełnie zrezygnowałam z alkoholu i palenia, a w niektórych tematach sobie folguję, np. zjem kawałek dobrego sera, lody, czy czekoladę. I robię to z czystą radością. Nie jak dawniej z wyrzutami sumienia.

Kiedy coś mi szkodzi, czyli np. po zjedzeniu kawałka pizzy zwala się na mnie kara boska automatyczna (taka mawia moja Pani doktor od akupunktury), czyli ból brzucha, głowy, mocny spadek koncentracji, wiem przynajmniej, czy warto skusić się kolejnym razem.

Mam krew i kości i po prostu lubię od czasu do czasu zjeść coś dobrego, nie katować się na każdym kroku sztywnymi ograniczeniami. To przecież do diaska stresujące, a ja chcę czerpać z życia jak najwięcej radości.

Robię porządki z emocjami, co bywa emocjonalnie trudne do zniesienia, ale warto posprzątać. Oj warto! Biegam na jogę, bo kocham to robić i gdybym złapał złotą rybkę z pewnością poprosiłabym ją o podwójne życie – w drugim fikałabym na macie całe, boże dnie. Nie nazywam się już Hashimotką. Mówię, że zdiagnozowano u mnie Hashimoto. Nie identyfikuję się z chorobą.

Czuję się zdrowo i dobrze (odpukać, puk, puk) i codziennie pracuję nad sobą. I życzę Ci tego także. Jeśli chcesz weź ode mnie coś dla siebie. Leź z górki na pazurki w stronę zdrowia i życiowej frajdy!

Odpal Hashimotor!

Emilia”

Czy Hashimoto odpala Hashimotor

Polecamy lekturę:

Hashimoto Jak w 90 dni pozbyć się objawów i odzyskać zdrowie   https://zdrowepodejscie.pl/zatrzymaj-hashimoto-wzmocnij-tarczyce-marek-zaremba,p466858,c   dieta w hashimoto

Dodaj komentarz