Rewelacyjna smakoterapiowa pizza ryżowa

Dostałam na urodziny prezent, który sprawił mi naprawdę wielką radość. To nowiutka książka Iwony Zasuwy, autorki bloga www.smakoterapia.pl.
Moje pierwsze doświadczenia kulinarne po „zdrowej stronie lustra” 🙂 zaczynały się właśnie na bazie przepisów ze smakoterapii. A że zawsze wolę słowo drukowane, to książka wprawiła mnie w zachwyt. Zachwyt, który pogłębił się, jak zaczęłam przeglądać przepisy. Są rewelacyjne. Codziennie poruszam się z nią po domu, trzymając ją pod pachą i w każdej wolnej chwili przeglądam przepisy. Przetestowałam już całkiem sporo, z każdego jestem zadowolona. Pizza na spodzie ryżowym … absolutna bomba (nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia, bo się tak szybko rozeszła). Ogrom przepisów na racuszki, oczywiście, na bazie kaszy jaglanej. W tym obłędne racuszki dyniowe. Oj, mogłabym tak jeszcze opowiadać o tych przepisach i opowiadać. Dlatego zamiast tego, po prostu napiszę przepis na pizzę, która zupełnie nie ustępuje tej takiej zwykłej, kupnej, glutenowej. Jest obłędna! Warto ją zrobić.

Składniki na ciasto (1 grubszy blat – ja piekłam na standardowej blasze do tart):

  • 1 szklanka mąki ryżowej,
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej,
  • 1 łyżeczka soli,
  • 1 łyżeczka cukru trzcinowego (dla drożdży),
  • szczypta kurkumy,
  • 1/2 szklanki ciepłej wody,
  • 30 g świeżych drożdży,
  • dowolne dodatki: pieczarki, papryka, cebula, oliwki, suszone czy świeże pomidory, rukola …
  • jeżeli ktoś jada, to starty ser kozi lub owczy (u nas kozi)

Składniki na sos pomidorowy:

  • 1 szklanka domowej passaty pomidorowej,
  • 2 ząbki czosnku,
  • sól, oregano, bazylia, odrobina jakiegoś słodziwa – do smaku

Drożdże z cukrem wymieszałam w misce z ciepłą wodą i odstawiłam na kilka minut, żeby zaczęły pracować. W drugie misce połączyłam mąki, sól i kurkumę, a następnie dodałam rozpuszczone drożdże. Najprawdopodobniej trzeba będzie dodać jeszcze trochę ciepłej wody, żeby ciasto osiągnęło konsystencję bardzo gęstej śmietany. Masę wylałam na blachę do tarty (ok. 30 cm) wyłożonej papierem do pieczenia i zostawiłam do wyrośnięcia około 30 minut. W tym czasie zrobiłam sos pomidorowy. Ciasto należy piec 10-15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni z dodatkowym naczyniem z wodą, bo lubi pękać. Po tym czasie wyjęłam podpieczoną pizzę, posmarowałam sosem pomidorowym, rozłożyłam warzywa i ser i zapiekałam jeszcze około 15 minut.

Smacznego!

Dodaj komentarz