Pij koktajle, będziesz wielki!

Pij koktajl, będziesz wielki!

To właśnie chyba tak powinno brzmieć to popularne hasło. Ostatnio Agnieszka podarowała mi książkę z przepisami Magdy Makarowskiej o koktajlach i sokach (Koktajle. Klinika Soku) z przepięknymi zdjęciami, które namówiłyby chyba każdego do popełnienia chociaż jednego z tych napojów. I mimo że nie jestem fanką ani zwolenniczką soków, to koktajle zdecydowanie mnie urzekły. Szczególnie te na słodko, nadające się na podwieczorek. Pewnie z racji mojego skrzywienia „podwieczorkowego” 🙂

Zresztą w książce przepisów jest bez liku. Dla każdego znajdzie się coś ciekawego, bo są i te zdrowotnościowe, i te dedykowane przy odchudzaniu i te regenerujące po wysiłku, jak również te polecane przyszłym mamom. Są przepisy na śniadania, obiady i kolacje, dla małych i dużych, dla zdrowych i chorych. Są też przepisy na bazy, czyli na mleka i jogurty roślinne, co jest szczególnie fajne.

Pierwszy przeze mnie zrobiony, koktajl brązowy (moc magnezu), był rewelacyjny. Poważnie się zastanawiałam, czy nie udawać przed rodzinką, że nic nie zrobiłam i zjeść go w całości po kryjomu. Pychotka. I oczywiście świetnie nadawał się na podwieczorek do przedszkola 🙂

Udało mi się też zrobić zdjęcia jeszcze tylko dwóm, zanim zostały zjedzone. Smakowały naprawdę dobrze. Jogurt na bazie nerkowców z nasionami chia w mojej wersji zyskał jeszcze prużone jabłka na wierzch. Wytrawny, z nutką jabłek, dobry. Wege pinacolada, u mnie w wersji uproszczonej, bez osobnych warstw. I też nie powstydziłabym się poczęstować nim gości.

Polecam i życzę smacznego 🙂

 

Dodaj komentarz