Mikrobiom – sposób na pokonanie chorób

„Mikrobiom – sposób na pokonanie chorób” to książka, w której znalazłam całkiem sporo odpowiedzi na gnębiące mnie pytania.

 Przede wszystkim znalazłam potwierdzenie, że terapia mikrobiologiczna, którą stosujemy u Lidki, to nie wyssane z palca nasze pobożne życzenia (lekarze nie dowierzają nam jak opowiadamy), tylko prawda, która wyrwała nas z koszmaru jej ciągłych stanów zapalnych trwających latami. Żeby nie było, nadal się zdarzają, a jelita są bardzo nadwrażliwe na każde obniżenie odporności, ale jest lepiej. Zresztą jesteśmy dopiero w połowie drogi. Jednym ze specyfików, które stawiają Lidę na nogi to Symbioflor w kilku postaciach. Teraz już wiem, że nie koniec. Jest jeszcze kilka innych „specyfików”, którymi można wspierać jej mikrobiom.

 Terapia mikrobiologiczna może być stosowana zarówno w chronicznych zapaleniach (jako obraz osłabienia odporności), jak również w chorobach alergicznych (jako obraz nadaktywności pracy układu odpornościowego). „Opiera się ona na podziale „fizjologicznych” bakterii na „florę obronną” (bakterie mlekowe), „odpornościową” (Enterococcus faecalis i E.coli) oraz rozkładającą białka (Klebsiella, Clostridium). Powinny one występować jako „dominujące” zarazki w stolcu w określonych proporcjach, a pojawiające się odchylenia pozwalają orzekać o wewnętrznych zjawiskach chorobowych.”

 Jednym z preparatów, o którym nie słyszałam wcześniej, a który daje nadzieję na polepszenie i „regenerację” mikrobiomu to Mutaflor, dokładnie opisany w książce.

 Są też Efektywne Mikroorganizmy (EM), o których dotąd myślałam, że można je stosować tylko do nawożenia ziemi i że świetnie się sprawdzają przy uprawach. Jakże się myliłam! Ileż możliwości jest jeszcze przed nami wszystkim (nie tylko przed Lidą), żeby odbudować, zregenerować i przywrócić równowagę w naszych chwiejnych mikrobiomach (bo zanieczyszczenia środowiskowe, bo stres, bo śmieciowe jedzenie, bo mało składników odżywczych, do urodzone przez cesarskie cięcie, bo niekarmione piersią … ).

 „Mikrobiom – sposób na pokonanie chorób” to inne spojrzenie na świat bakterii zasiedlających nas. To nie podział na bakterie czy to oporne, czy też dobre albo złe, bakterie, które należy wspierać i z którymi należy walczyć. Ta książka to spojrzenie na mikrobiom w sposób całościowy, to pokazanie drogi do równowagi wszelakich bakterii bytujących w nas i na nas, bo chociażby te „oporne” były i zawsze będą. Kluczem do zdrowia jest dbanie nie tylko o siebie, ale i o swoich „lokatorów”, a przede wszystkim właśnie o odpowiednią ich równowagę i proporcję względem siebie.

 

Polecam 🙂

Dodaj komentarz