Twoje badania krwi – żelazo, ferrytyna i geofagia

W książce Twoje badania krwi. Dlaczego wyniki badań laboratoryjnych są często błędne i nie odzwierciedlają faktycznego stanu zdrowia spotkałam się z nieznanym dla mnie do tej pory terminem, a mianowicie z geofagią. A co to w ogóle jest?

Geofagia to, w wielkim skrócie, jedzenie ziemi i gliny. Jak wykazali naukowcy z uniwersytetu Witwatersrand (RPA), geofagia nie jest żadną chorobą psychiczną, za to są liczne dowody na to, że można ją bezpośrednio powiązać z ewidentnym niedoborem żelaza.

No to teraz kilka słów o żelazie. To mikroelement, który w naszym ciele pełni ogromnie ważną, najważniejszą, rolę, a mianowicie wiąże i transportuje tlen. Zatem im mniej żelaza, tym mnie tlenu. Za to tym więcej zmęczenia, apatii, depresji, letargu, zadyszki, aż po burn-out, bezpłodność i niewydolność mięśnia sercowego. Żelazo to też nieodzowny element ważnych procesów metabolicznych zachodzących w naszych organizmach. Przyjmuje się, że bierze udział w 180 funkcjach. Na przykład dla tarczycy jest równie niezbędne jak jod! Zatem można śmiało powiedzieć, że żelazo utrzymuje nas przy życiu.

W celu określenia poziomu żelaza w organizmie zlecić można w szczególności następujące badania krwi: żelazo w stanie wolnym, ferrytyna (białko kompleksujące jony żelaza) i transferyna (białko transportujące żelazo do tkanek). Według Miryam Muhm naprawdę wiele można dowiedzieć się badając poziomy tych wskaźników, choć nie zawsze są one miarodajne dla każdego. Najczęściej można dostać skierowanie na zbadanie poziomu żelaza i ferrytyny. Przy określonych objawach  wyniki powinny potwierdzić niedobory żelaza. Jednakże autorka wskazuje też, że należy z ogromną dozą nieufności podchodzić do zakresu referencyjnego norm dla ferrytyny, które ponoć już od 10 lat budzą kontrowersje, nawet wśród samych specjalistów. I tak objawy psychiczne niedoboru żelaza, jak znużenie, letarg, depresje, problemy z koncentracją, syndrom burn-out i wiele innych zaczynają się, gdy wartość ferrytyny osiągnie 50 µg/l. (czyli dużo powyżej dolnej granicy normy, ładnie mieszcząc się w zakresie referencyjnym)

„Dr n.med. Beat Schaub jest jednym z największych pionierów w tej dziedzinie. Stoi on na stanowisku, że – jeśli chodzi o żelazo – ludzka strefa dobrego samopoczucia koreluje z wartością ferrytyny wynoszącą 200 µg/l.  … W swoim poglądzie nie jest osamotniony.”

Dodatkowo w przypadku chorób zapalnych lub złośliwych, w ciąży jak i w chorobach wątroby poziom ferrytyny jest na fałszywie prawidłowym lub nawet podwyższonym  poziomie. Wartości ferrytyny mogą być wtedy wysokie, a nawet skrajnie wysokie (1200 µg/l), a my i tak możemy zmagać się z niedoborem żelaza. W przypadku stanów zapalnych pomóc może pomiar poziomu CRP, jednak CRP ma też ograniczone znaczenie, szczególnie przy chronicznych chorobach zapalnych. „Zdarza się wtedy, że naukowcy zalecają uzupełniająco zbadanie dodatkowych parametrów, na przykład (opcjonalnie) hepcydyny, transferyny, wysycenia transferyny, ZPP…” i kilka innych.

A jakie są oznaki niedoboru żelaza? Jest ich naprawdę wiele, a poniżej kilka z nich:

– blada skóra i śluzówka,
– zadyszka,
– znużenie,
– zawroty i bóle głowy,
– zaniki pamięci i problemy z koncentracją,
– brak apetytu i problemy żołądkowo – jelitowe,
– nerwowość i wewnętrzny niepokój,
– uczucie zimna,
– zwiększona podatność na infekcje,
– piekące i spierzchnięte usta,
– suchość skóry,
– zgaga,
– wypadanie włosów, łamliwość paznokci.

Złodziejami żelaza są przede wszystkim czerwone wino, herbata i w szczególności kawa. Ale też produkty sojowe, ser i jaja, o produktach wysoko przetworzonych i coli nie wspominając.

Z kolei kilka witamin wspomaga wchłanianie żelaza. Przede wszystkim jest to dobrze wszystkim znana witamina C (wspomaga wchłanianie), ale również witamina A („na stronie instytutu badawczego im. Linnusa Paulinga, można przeczytać, że witamina A prawdopodobnie ułatwia mobilizację żelaza z organów kumulacyjnych, tak, aby ten składnik mineralny hemoglobiny mógł lepiej wbudować się w nowo powstające krwinki czerwone”), witamina D (zmniejsza wytrącanie się hepcydyny – proteiny, która hamuje między innymi wchłanianie żelaza w jelitach – a zatem witamina ta ułatwia wchłanianie żelaza przez jelita) oraz witamina B2 (wspiera i usprawnia wchłanianie żelaza w organizmie). 

Mam nadzieję, że udało mi się w zrozumiały sposób przekazać skrót najważniejszych informacji tego bardzo ciekawego zagadnienia, a poniżej spis treści książki Miryam Muhm.

Poniżej znajdziecie zdjęcie spisu treści.

Dodaj komentarz