Samodzielna i bezpieczna terapia jodem wg dr Sircusa

 Czy wiedzieliście, że 1% jodyna zabija 90% bakterii w 90 sekund, 5% jodyna w 60 sekund, a 7% jodyna w ciągu 15 sekund? Ja nie wiedziałam i zrobiło to na mnie duże wrażenie.

 A jak można w domowych warunkach sprawdzić u siebie czy mamy niedobór jodu?

„Szwedzki lekarz, Jean Surbeck, w newsletterze Price – Pottinger Nutrition Foundation stwierdza, że istnieje prosty domowy test, by sprawdzić poziom jodu w organizmie. Sugeruje, by wziąć patyczek do ucha i posmarować obszar wielkości srebrnej jednodolarówki 2-procentową jodyną. … Ponieważ jodyna zabarwi skórę na żółto, możesz to zrobić na udzie. Jeśli poziom jodu w twoim organizmie jest poniżej normy, jodyna zniknie ze skóry stosunkowo szybko. Do rana nie pozostanie po niej ślad. W praktyce im szybciej jodyna znika, tym bardziej brakuje jodu w organizmie. Taki test różni się w zależności od tego, jakiego typu jodyny użyjemy, w jakim miejscu jej użyjemy i jak dużej ilości. Z mojego doświadczenia wynika, że jod atomowy w kroplach szybko przenika przez skórę, gdy człowiek ma niedobór, co jest kolejną oznaką jego wyjątkowych właściwości. Jeśli jodyna pozostaje na skórze i skóra jest wilgotna, wiesz, że organizm nie potrzebuje lub nie chce więcej jodu. Nigdy nie widziałem, żeby tak się stało!” – pisze dr Sircus.

A słyszeliście o jodzie atomowym?

„Jod atomowy to naukowe określenie jodu, w którym wiązanie dwuatomowe w cząsteczce jest rozerwane i cząsteczka zawiera dużą ilość związanej z nią energii elektromagnetycznej. W ciągu od 2 do 3 godzin czasu aktywacji (w ludzkim organizmie, rozcieńczony wodą i wypity), jod atomowy posiada zdolność wspomagania organizmu”.

Jak twierdzi dr Mark Sircus jod atomowy zawiera około 400 mikrogramów na kroplę i jest prawdopodobnie najmniej toksyczną i drażniącą ze wszystkich dostępnych form jodu. Dr Sircus odkrył, że przy przyjmowaniu jodu atomowego dawki terapeutyczne są mniejsze, a szczególnie ważne jest stopniowe jego gromadzenie w organizmie, żeby doświadczyć jak najmniejszej reakcji oczyszczenia. „Pokarm znajdujący się w przewodzie pokarmowym utleni jod do postaci jodku, który nie podrażnia przewodu pokarmowego. Z powodu gwałtownej przemiany jodu w jodek wchłanianie jest słabe. To może wyjaśniać, dlaczego człowiek musi przyjmować duże dawki Iodoralu lub płynu Lugola w porównaniu z jodem atomowym, który wydaje się omijać przewód pokarmowy, co oznacza, że jego wchłanianie rozpoczyna się od razu w jamie ustnej i kontynuowane jest przez bezpośrednią penetrację ścianek żołądka. Aby wytworzyć T3 i T4 jodek musi z powrotem przemienić się w jod atomowy”.

Przyznam, że ten temat znowu mnie zafascynował i mam zamiar przetestować jod atomowy, którego jeszcze nie stosowałam. Wszystko to i o wiele, wiele więcej o jodzie można przeczytać w książce Samodzielna i bezpieczna terapia jodem. Naturalne, skuteczne panaceum na poważne choroby, którą gorąco polecam. A poniżej spis treści.

Dodaj komentarz