Łatwe lunchboxy przy insulinooporności

Temat lunchboxów jest u mnie cały czas na topie, ciągle poszukuję nowych pomysłów, inspiracji i przede wszystkim udogodnień. Książka Magdy Makarowskiej i Dominiki Musiałowskiej „Insulinooporność. Łatwe lunchboxy to świetny przewodnik dla każdego. Zarówno tego, co dopiero zaczyna swoją przygodę, jak i tego, który jest już zaprawiony w bojach, ale potrzebuje nowej dawki inspiracji.

Ogromnie mnie ucieszyło, że w książce został poruszony temat pojemników jako takich, bo to ważna sprawa i nie warto jej bagatelizować. Odpowiednie pojemniki i termosy bardzo ułatwiają życie i usprawniają przygotowania. Najbardziej lubię te ze szkła, bo i najzdrowiej przechowywać w nich jedzenie. Nie przeszkadza mi, że coś się pomiesza, zawsze jest też możliwość odgrzania jedzenia bezpośrednio w nim. Jednak przygotowując wyprawkę dzieciom do szkoły i przedszkola, poszłam w stronę plastikowych lunboxów z podziałkami, obawiając się przede wszystkim stłuczenia. Przy zakupie naprawdę warto też zwrócić uwagę na możliwość ich mycia w zmywarce.

Co do przepisów zawartych w książce, to wydaje się, że jeden jest lepszy od drugiego, szczególnie dla osób borykających się z insulinoopornością, o której też jest słów kilka. Piękne zdjęcia kuszą, żeby zakasać rękawy i wskoczyć do kuchni przyrządzić coś pysznego.

Zawsze, jak przynoszę nową książę do domu, siadamy z dzieciakami i przeglądamy co chcielibyśmy najpierw z niej ugotować. A zatem podzielę się przepisem na potrawę, przy zdjęciu której dzieci kazały mi iść gotować, bo to z pewnością będzie pyszne i na pewno to zjedzą

Placuszki warzywne – (4 sztuki)

-2 jajka,

– 4 łyżki mąki z ciecierzycy,

– 1 czerwona papryka,

– 1 cebula,

– 4 pieczarki,

– 4 łyżki siekanego szczypiorku,

– 2 łyżki oliwy lub innego tłuszczu,

– przyprawy: po ½ łyżeczki kuminu i ziół prowansalskich,

– dodatki: minimum 300 g surowych warzyw.

Zielony sos jogurtowy:

– 200 ml gęstego jogurtu naturalnego,

– 4 łyżki posiekanej natki pietruszki/bazylii/szczypiorku,

– Przyprawy: 1 łyżka zielonej czubrycy.

Składniki sosu wymieszać.

Jajka należy miksować przez kilka minut (2-3 minuty), dodać mąkę, wymieszać i dodać drobno pokrojone: paprykę, cebulę, pieczarki, szczypiorek, a także przyprawy. Całość wymieszać. Placuszki można albo usmażyć na rumiano z obu stron na patelni i odsączyć na ręczniku papierowym albo piec w piekarniku w temperaturze 190 stopni z termoobiegiem przez około 15 minut na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Dla pokusy – zdjęcie tego pięknego zdjęcia w książce. Smacznego

Dodaj komentarz