Jod – klucz do zdrowia

jod-nowo-odkryte-zastosowanie-w-terapiach-chorob-cywilizacyjnych_okladkaO jodzie jest ostatnio coraz głośniej… i słusznie. Jod jest nam naprawdę niezbędny. I to nie tylko do prawidłowego funkcjonowania tarczycy, bo jak piszą autorzy książki – Kyra Hoffmann i Sasha Kauffmann pod tytułem JOD nowo odkryte zastosowanie w terapiach chorób cywilizacyjnych:

„Jod ma istotne znaczenie dla każdej komórki w ciele. Niektóre organy, jak jajniki, piersi, mózg, tarczyca i prostata, posiadają specjalne systemy transportowe, które filtrują jod z krwi i umożliwiają jego magazynowanie. … O oddziaływaniu jodu na komórki decyduje nie tylko samo przyswajanie przez ciało, ale przede wszystkim optymalne funkcjonowanie wspomnianych systemów transportowych. Dopiero gdy jod przeniknie do komórek, może uruchomić wiele różnorodnych aspektów wpływających na nasze zdrowie.”

Jod, jako jedyny znany pierwiastek, ma wiele dróg wchłaniania. Od skóry, przez jamę ustną, układ trawienny, czy też po prostu przez wdychane powietrze. Jak dotąd udokumentowano naprawdę liczne jego właściwości. Oto najważniejsze, przytoczone w książce:

„- ochrona przed wolnymi rodnikami,
– synteza hormonów tarczycy i hormonów płciowych,
– synteza neuroprzekaźników / hormonów stresu,
– rozwój mózgu u płodów i noworodków,
– oczyszczanie z toksycznych metali ciężkich i fluorowców,
– stymulacja odporności,
– obrona przed zarazkami,
– regulacja wzrostu i podziału komórek,
– obrona przed nowotworami poprzez uruchomienie procesu apoptozy, czyli naturalnej śmierci komórki, przede wszystkim w obrębie tarczycy, piersi, jajników i macicy.”

Jod, żeby mógł działać, potrzebuje kofaktorów, czyli substancji pomocniczych. Głównymi kofaktorami są: kwasy tłuszczowe (omega 3 i omega 6), ATP (energia z kolei nie może być wytworzona bez m.in. witaminy B2, B3, magnezu, koenzymu Q10), selen, żelazo, witamina C, witamina A, witamina D.

W książce można też poczytać o protokole jodowym, o wpływie jodu na kobiety po porodzie i karmiących piersią i ich otępieniu będącego wynikiem niedoboru jodu, o jego wpływie na tarczycę, a także o Hashimoto, niepłodności kobiet, zespole wielotorbielowatych jajników, dolegliwościach przy menopauzie, chorobach prostaty i innych. A także o wszędobylskim niedoborze jodu, z którym się borykamy, najczęściej totalnie tego nieświadomi.

Bardzo fajnie jest również wyjaśniony dylemat, który ma pewnie wiele osób i nie tylko odnośnie jodu: „naturalny” jod vs jod „sztuczny”. Jak wskazują autorzy, jod jest pierwiastkiem chemicznym, dlatego nie jest ani „naturalny” ani „sztuczny”. W istotach żywych, np. w algach, występuje prawie zawsze pod postacią jodanów lub jodków. W wolnej postaci, jako jod molekularny lub elementarny, nie występuje w naturze.

Dla zainteresowanych – można sobie zbadać poziom jodu (albo z dobowej zbiórki moczu albo z krwi). Badanie jest drogie, w moim laboratorium kosztuje 250 zł, ale dla potrzebującego cena ma w tym wypadku drugorzędne znaczenie.

Polecam zarówno książkę jak i sam jod.

Poniżej zdjęcia spisu treści książki „Jod nowo odkryte zastosowanie w terapiach chorób cywilizacyjnych”.

Dodaj komentarz