Konkurs – Tradycyjna Medycyna Chińska

Autorka w swojej klinice leczy dzieci przy pomocy akupunktury i Tradycyjnej Medycyny Chińskiej. Dzięki tej książce dzieli się swoimi najskuteczniejszymi metodami terapeutycznymi.

Do wygrania właśnie książka „Tradycyjna Medycyna Chińska

Zadanie konkursowe: W komentarzach piszcie Wasze porady tradycyjne dla zdrowia, niekoniecznie chińskie 😉

Na zgłoszenia czekamy do 30.11.2017 do godziny 23:59, regulamin znajdziecie tutaj.

Najfajniejszy komentarz według nas nagrodzimy egzemplarzem książki 🙂

 

2 komentarze w “Konkurs – Tradycyjna Medycyna Chińska

  1. Moją metoda na zdrowie jest, spożywanie dużej ilości owoców i warzyw – bo to podstawa.
    W sezonach zachorowań ( grypy, przeziębienia ) nie ma jak naturalny antybiotyk CZOSNEK – albo w postaci takiej, że kroję lub przeciskam przez praskę i smaruje kanapki, i dodaję go dużo do przygotowywanych potraw. Do herbatki domowy sok z malin jest niezastąpiony jak i z czarnej porzeczki – bo w nim jest moc i bardzo dużo wit.C która wspiera nasz układ odpornościowy. No i miodek 🙂 do herbatki, na kanapki, na ból garda również dobry. A w ostrym bólu gardła niezastąpiona jest domowa płukanka gardła ze składników które są każdej z domowych kuchni. 1/2 szklanki letniej wody + 2 łyżki soli kuchennej – wymieszać i przed samym położeniem się spać płukać długo gardło. Nie zastąpiony również w przeziębieniach jest domowy syrop z cebuli – niezbyt smaczny ale z dziada pradziada przekazywany i faktycznie działa.

  2. Zarówno w życiu, jak i organizmie najważniejsza jest równowaga. Dlatego aby dbać o swoje zdrowie, warto zająć się całym organizmem. Podstawą regeneracji, jest oczywiście zdrowy sen i odpowiednia nocna dawka melaniny (22-6 rano), dlatego staram się dbać o odpoczynek 😉 Ważnym jest też zdrowe odżywianie. Tutaj stawiam na jak najmniej przetworzone produkty. Chyba, że jest to produkcja domowa 😉 a tutaj swój chleb na zakwasie, soki z bzu – kwiatu i owocu, miód z mniszka, własny sos warzywny, ogórki kiszone – bomba zdrowia dla jelit. Sezonowość na straganach i w kuchni. Uwielbiam imbir, czosnek, kumin rzymski, cynamon, kardamon – są niezastąpione w chłodniejsze wieczory. Stawiam na zioła zarówno świeże jak i suszone. W domu królują kasze (jaglana, jęczmienna czy gryczana), płatki owsiane, pestki, orzechy, soczewica, dobrej jakości oleje/oliwy. Jem w zasadzie beznabiałowo i bezcukrowo. Ponadto, czytam składy produktów i staram się wybierać te najkrótsze i składniki, które znam.
    Skóra, jak wiemy nie tylko pomaga wydalać toksyny, ale jest chłonna jak gąbka. Dlatego tutaj też stawiam na naturalne składy kosmetyków. Jeśli w kosmetyku jest coś co mi nie służy, moje wrażliwe dłonie, zaraz dają sygnał. One też skłoniły mnie do odstawienia kawy i czarnej herbaty, są to produkty mocno wysuszjące nasz organizm. A skoro o nawodnieniu mowa, nie można też zapominać o regularnym uzupełnianiu płynów: woda i herbatki ziołowe. Do tego oczywiście ruch. Wystarczy rower, spacer czy też kilka ćwiczeń w domu, ale codziennie. Ponadto, dużo radości, czerpania z życia garściami i życie zgodnie z sobą, słuchanie siebie 😉 Jak na razie działa 🙂

Dodaj komentarz