Konkurs – Rozszyfruj swoją krew

W dzisiejszym konkursie do wygrania Rozszyfruj swoją krew, Koniec z niezrozumiałymi wynikami badań krwi! Przedstawiamy Ci przewodnik po tym jak je zrozumieć. Po lekturze tej książki już nigdy nie spojrzysz na nie tak samo.

Do wygrania właśnie książka „Rozszyfruj swoją krew

Zadanie konkursowe: Tak jak zawsze, w komentarzach pod tym wpisem na blogu, przekonujcie nas, dlaczego to właśnie Wam mamy wysłać książkę.

Na zgłoszenia czekamy do 31.03.2018 do godziny 23:59, regulamin znajdziecie tutaj.

Najfajniejszy komentarz według nas nagrodzimy egzemplarzem książki 🙂

 

22 komentarzy “Konkurs – Rozszyfruj swoją krew

  1. Bardzo chętnie Przeczytalabym te ksiazke , dlaczego bo zdrowie w dużej mierze kazdego powinno interesować i dowiedzieć sie o nim z rożnych źródeł jest wyjątkowo ciekawe A o krwi ktora jest naszym paliwem zycia tym bardziej Wiec z miła chęcią probuje

  2. Jestem krwiodawcą i regularnie odwiedzam Centrum Krwiodawstwa, dlatego bardzo ważna jest dla mnie kontrola wyników swoich badań i diety, żeby nie zostać wykluczoną z możliwości niesienia pomocy. Dzięki poradnikowi zrozumiem, co oznaczą wszystkie te cyferki i jak wpływają na stan naszego zdrowia. W końcu ono jest najważniejsze 🙂

  3. Interesuję się dietetyką oraz wszelaką aktywnością fizyczną. Jestem promotorką zdrowego stylu życia, staram się pomagać ludziom na tyle, na ile mogę. Wiem jednak, że w niektórych przypadkach tradycyjny model żywienia nie ma prawa działać. Dlaczego? No właśnie, i tu potrzebna jest umiejętność odczytywania wyników badań z krwi. Wiele artykułów i książek zagranicznych, jak i rodzimych przeszło przez moje ręce. Niestety, nadal uważam, że wiem za mało na temat krwi. Chciałabym poszerzać swoją wiedzę, a Wy możecie mi w tym pomóc.

  4. Trafiłam na Waszą stronę przypadkiem .Nigdy nie podchodziłam do spraw zdrowia w sposób jaki przedstawiacie to w tych ciekawych artykułach . Badania krwi wykonuję regularnie ,ale nigdy nie zastanawiałam się co odczytuje z nich lekarz. Może warto pozaglądać do tych moich krwinek,oraz sprawdzić czy dzieci też nie mają niedoborów . Artykuły są bardzo ciekawe i myślę że lektura tej publikacji będzie dla mnie furtką ,aby sięgnąć po więcej. Pozdrawiam .

  5. Krew to życie, a im lepsze i zdrowsze tym dłuższe, dlatego chciałabym poznać co ma mi do powiedzenia moja krew. A poza tym nie chcialabym stać w gogantycznych kolejkach do lekarza by omówił mi wyniki badań z krwi.

  6. Emilię i Paulinę poznałam na szkoleniach. Czerpię garściami a raczej kursami ich wiedzę. Mimo uplywajacych lat ciągle mi mało i wciąż się doszkalam na temat ludzkiego organizmu. A krew? Cóż to ona pokazuje nam co i gdzie szwankuje czy czego brakuje. Ja wolę zapobiegać niż leczyć więc chętnie uzupełnię swoją biblioteczkę o tę pozycję.

  7. Jako dziecko zawsze z chęcią oglądałam serial animowany „Było sobie życie”. Pamiętam, że nic innego się wtedy dla mnie nie liczyło. Wszystko było tak interesujące, krwinki czerwone i białe. Może nadszedł czas aby na poważnie zainteresować się swoja krwią.

  8. Do krwi oddania nie zostałam dopuszczona,
    wróciłam do domu bardzo zmartwiona !
    Okazuje się, że moja krew nie jest mi znana,
    choć grupa 0 Rh- w nią wpisana !
    Wciąż borykam się z jakimiś niedoborami,
    mam problem z białymi krwinkami !
    Zrozumieć co to oznacza nie potrafię,
    szukam w google i za głowę się tylko łapię.
    Przydałaby mi się jakaś pomocna rączka,
    może właśnie „Rozszyfruj swoją krew” książka.

  9. Dostaję wyniki badań krwi, patrzę, co odbiega od normy a co nie i… co dalej?! Próbuję rozszyfrować wyniki! Co by mi w tym pomogło? Nic innego jak tylko Książka „Rozszyfruj swoją krew”. Sam opis od autorek zaczyna się od słów KONIEC Z NIEZROZUMIAŁYMI WYNIKAMI BADAN KWI, a więc…KONIEC Z TYM!
    Uwielbiam analizować i rozszyfrowywać wszystkie badania jakie mi się trafią, a z książką byłoby to o wiele łatwiejsze! Studiuję dietetykę, więc książka ta podniosłaby moje kwalifikację i ułatwiłaby mi moją późniejszą pracę.
    Poza tym jest to dla mnie czysta przyjemność, w końcu robię to co kocham czyli pomagam ludziom ;-).

  10. Aby był dla mnie „koniec niezrozumiałymi wynikami badań krwi” bo lekarz/lekarze nie zawsze chcą (a raczej nie chcą) komentować wyników badań krwi. Na pytania najczęściej słyszę w granicach normy, która to normę mogę sam przeczytać bo jest ona podana (wydrukowana) obok wyników badań krwi. A gdy zwracam uwagę, że norma została przekroczona co pokazuje strzałka obok wyniku to słyszę nie ma się czym martwić.
    A to jest moje zdrowie i uważam, że należy o niego dbać
    Powstaje zatem pytanie po co lekarze wysyłają na badania krwi, gdy potem jeden rzut oka im wystarcza aby popatrzyć na całą długą listę wyników badań, bo moim zdaniem nie są w tym czasie tej listy przeczytać i zrozumieć, która czasami jest wydrukowana na dwóch kartkach papieru. Wydaje mi się, że czytam szybko ale w tym czasie co czytają lekarze (a może tylko patrzą na wyniki) nie jestem w stanie ich przeczytać.Spotkałem się również z przypadkiem, że jeden lekarz wysłał mnie na pełnopłatne badanie krwi, które zrobiłem, a drugi lekarz gdy chciałem z nim skonsultować otrzymany wynik stwierdził, iż to badanie nie ma sensu i od lat nie jest ono wykonywane.

  11. Pracuję w służbie zdrowia w laboratorium. Zdobywałam wiedzę ponad 30 lat temu. Czy nasza krew się zmieniła? Nie sądzę. Ale wiedza na temat norm już tak. Nie zawsze coś co jest w widełkach normy jest dobre. Czasami lepiej gdy jest bliżej lewej strony albo prawej. Chciałabym móc lepiej rozszyfrować krew nie tylko swoją ale i moich bliskich i tych ktorzy poproszą o interpretację.

  12. Jestem studentką dietetyki klinicznej i kosmetologii, dzięki tej książce mogłabym zdobyć ogromną wiedzę, bardzo potrzebną na moim kierunku. Wzbogacanie warsztatu pracy, która jest moją pasją jest dla mnie priorytetem i sprawia mi ogromną satysfakcję. Umiejętność interpretacji parametrów krwi w połączeniu z obserwacją objawów klinicznymi chorób jest gwarancją sukcesu prowadzenia efektywnej terapii. A na takich właśnie terapiach najbardziej mi zależy. Dlatego z miłą chęcią przeczytałabym tą książkę i z pewnością wracałabym potem do niej nie raz. A jej pozycja przodowałaby na mojej gabinetowe biblioteczce

  13. Szczerze mówiąc, krwi się brzydzę
    Igłę widzę-zaraz krzyczę.
    Na pobraniu ściskam zęby
    I w podłogę wbijam pięty.
    Myślę, że książka mnie jest pisana
    Bym własnej krwi bać się przestała
    I pomyśleć, że za dzieciaka
    W szpitalu pracować chciałam
    Misiom brzuchy zszywałam
    Udając, że je „operowałam”

  14. Bardzo interesuję się zdrowiem człowieka i wiem jak ważne jest regularne wykonywanie badań a szczególnie krwi.Ta książka pomogłaby mi zrozumieć co oznaczają różne współczynniki i oznaczenia na wynikach badań a przez
    to być bardziej świadoma siebie

  15. Studiuję na uniwersytecie medycznym i niestety na moim kierunku studiów nie poświęca się wystarczająco czasu na naukę analizy badań laboratoryjnych. Tak jakby chciano ukryć, ile może powiedzieć nam nasza krew, ale tego ukryć się nie da. Praktycznie każda choroba ma swoje odzwierciedlenie we krwi, więc chciałabym żeby moi przyszli pacjenci mogli korzystać w pełni z dobrodziejstw dzisiejszej medycyny, które wyczytam dla nich z tej ksiązki. Tak jak oczy są zwierciadłem duszy, tak krew jest zwierciadłem całego organizmu.

    1. Proszę napisać, który to jest Uniwersytet Medyczny co wypuszcza niedouczonych absolwentów, aby inni przyszli studenci mogli go z daleka omijać?

  16. Uniwersytetowi nic nie brakuje na szczęście, po prostu ze względu na specyfikę mojego kierunku interpretacja badań laboratoryjnych nie jest jakaś niezbędną umiętnością, ale uważam, ze mogłaby się przydać, więc chętnie dowiedział abym się więcej z tej książki 🙂

  17. Nigdy nic nie wiadomo co gdzie i komu brakuje. Na poważnie o tym można się przekonać dopiero po ukończeniu studiów. Czy zatem ten specyficzny kierunek i który to jest Uniwersytet Medyczny pozostanie tajemnicą?

Dodaj komentarz