4 komentarze w “Konkurs „Historia Wewnętrzna Serce”

  1. Nie obciążam serca zbędnymi myślami i zmartwieniami dnia codziennego 🙂 Daję mu swobodę wyrażania swoich pragnień i słucham ich z największą uważnością. Nawet gdy do akcji wkracza umysł, na końcu i tak okazują się najlepszą drogą. Czasami nie udaje nam się dogadać, o czym zaboli. Wtedy staram się je udobruchać korzystnymi dla niego ziołami i mikroelementami. Zawsze mi wybacza, ale nie wykorzystuję tego. Uczę się od niego kochania prawdziwego 🙂

  2. Mówi się, że złość piękności szkodzi. Powinno się mówić, że złość zdrowiu szkodzi! Podobno przy napadzie gniewu ponad dwukrotnie rośnie ryzyko zawału serca. Staram się więc nie denerwować, nie daję się ponosić emocjom, liczę do 10 i myślę sobie, że nie warto marnować zdrowia na niepotrzebne nerwy. Dodatkowo piję magnez, który ma zbawienny wpływ na krążenie oraz pijam zieloną herbatę, która oprócz tego, że reguluje metabolizm, ale również zmniejsza poziom złego cholesterolu, co w moim przypadku jest bardzo ważne, ponieważ wszystkie kobiety w naszej rodzinie obciążone są genetycznie wysoki cholesterolem (mój od zawsze wynosi ponad 500). Oczywiście biorę leki, które będę już stosować do końca życia, ale dodatkowo zwracam też uwagę na produkty i tryb życia, który mógłby mi w tej nierównej walce pomóc. Uprawiam jogging na świeżym powietrzu i jestem wolna od nałogów i używek (kiedy zaszłam w ciążę rzuciłam palenie raz na zawsze, w ten sposobów żegnając się z ostatnim nałogiem. Nie palę już 16 miesięcy i 15 dni!). Staram się dbać o moje serce, bo to od niego zależy jakość i długość mojego życia:)

Dodaj komentarz