Ecovariant – orzechy piorące w płynie

noix de lavage indiennesZmiana diety na tą „zdrowszą” zawsze, w dłuższym lub krótszym okresie czasu, powoduje dalsze zmiany w życiu i zaczynamy zwracać uwagę też na skład kosmetyków czy chemii do domu. W naszym przypadku nie było inaczej. Z domu znikały stopniowo mleczka do czyszczenia, agresywne żele do WC, świetnie pieniące się i pachnące płyny do mycia naczyń. Zastąpiły je w dużej mierze: soda, ocet i kwasek cytrynowy (), a także mydło marsylskie. Problemem nadal było pranie i zmywarka. Kłopot z kostkami do zmywarki pozostał, bo jakoś nie mam chęci i czasu na to, żeby sama je robić, ale jakiś czas temu na ekotargach kupiłam na próbę płyn do prania z orzechów piorących i zachwyciłam się nim. Wcześniej używałam ekokul, ale z plamami, wcale nie takimi uporczywymi, zawsze był problem. Z kolei orzechy leżały w szafce i nie mogłam się jakoś zdecydować, żeby ich używać, bo moja znajoma odradzała mi je ze względu na niewygodę w użytkowaniu i np. tym, że są one w pralce także podczas płukania. Płyn z orzechów za to jest super. I całkiem nieźle dopiera. Oczywiście, nie usunie jakiś kłopotliwych plam, ale nie zrobi tego też zwykły proszek. Do tego stopnia jestem zadowolona z niego, że dokupiłam sobie tej firmy też płyn do WC, płyn do mycia naczyń (mega wydajny, bo rozcieńcza się go z wodą) i uniwersalny płyn do mycia, który również można rozcieńczyć i spryskiwać powierzchnię bez konieczności ścierania jej ponownie czystą wodą, albo w formie skondensowanej można nim myć sanitariaty.

Naprawdę polecam.

 

Dodaj komentarz