Jedzenie, które leczy

Jesteś (nie tylko) tym, co … jesz to temat przewodni kolejnej już książki Karoliny i Maćka Szaciłłów, która wpadła w moje ręce. To książka o żywieniu i życiu zgodnie z zasadami ajurwedy. To książka o skupieniu się na sobie, o odkrywaniu siebie … ale po kolei.

Ajurweda – najstarsza nauka o zdrowiu, w której równowaga jest podstawowym warunkiem dobrego samopoczucia, zarówno fizycznego jak i psychicznego. To podejście do człowieka zdecydowanie holistyczne i wielopoziomowe. To też zdecydowanie indywidualne podejście do każdego. Nie ma 2 takich samych osób, zatem nie ma jednej drogi i diety dla każdego. Dodatkowo, co innego nam potrzeba latem, a co innego zimą. Widzę sama po sobie, jak teraz łaknę rozgrzewającej zupy, praktycznie od rana do wieczora, z wyjątkiem mojego codziennego smoothie. Ktoś zarzuciłby mi, że koktajl z pewnością mnie wychładza, i owszem, ale pozostałe posiłki, a także ogrom imbirówki, którą wypijam w ciągu dnia, zdecydowanie rozgrzewają.

Jedzenie, które leczy to fascynująca podróż w tajniki ajurwedy od strony praktycznej, to podstawowe informacje o możliwej konstytucji człowieka, o tym, jak się przygotować, jak gotować, co gotować, ale też o tym, jak poza dietą można dążyć do równowagi. Nad całokształtem merytorycznym czuwa konsultant ajurwedyjski, niezrównany Przemek Wardejn, który w ten sposób pisze o chorobie:

„Według ajurwedy każda choroba, zmiana emocjonalna lub jakakolwiek inna patologia ma swoją genezę w nierównowadze dosz, czyli zaburzeniu elementów w ciele.”

Bardzo podoba mi się część książki poświęcona przygotowaniom, czyli oprócz dawki wiedzy o ajurwedzie, teście do wypełnienia, który wstępnie pozwala uzyskać przybliżoną wiedzę o swojej konstytucji, są też porady jak „wejść” w te zasady. I tak dla przykładu mogę wymienić kilka: płuczmy wszystkie rośliny strączkowe i ziarna, jedzmy owoce tylko do południa, czy ćwiczmy z umiarem. A ponadto w tej części znajdziemy przepisy na to jak własnoręcznie zrobić ghee, albo jeszcze lepiej: pastę z ghee i miodu lub też coś na poprawę trawienia, czyli tonik imbirowy.

 „Karolina: Uwielbiam ghee i nie wyobrażam sobie swojego życia bez miodu. Jednak tego połączenia nigdy nie próbowałam. Do czasu, gdy opowiedział mi o nim Maciek … Ghee i miód wzajemnie się uzupełniają. Nigdy nie należy ich jednak łączyć w takich samych ilościach. Chcesz przybrać na wadze i odżywić organizm? Użyj dwukrotnie więcej ghee niż miodu. Masz problemy trawienne? Zastosuj dwukrotnie więcej miodu niż ghee…”

Niżej znajdziecie spis treści książki Jedzenie, które leczy:

Dodaj komentarz